Diabeł tkwi w szczegółach, a smak w składnikach

Miłość do jedzenia często idzie w parze z zamiłowaniem do gotowania. A im więcej sami gotujemy, tym bardziej przekonujemy się, że potrafimy przyrządzić coś równie smacznego do dań restauracyjnych, w domowej kuchni. Wszystko, do czego nie potrzeba specjalistycznego sprzętu, można ugotować w domu. A skoro tak, to po co przepłacać?

Istnieje jednak wiele osób, które odtwarzając dania, które jedli „na mieście” przekonują się, że smak jest nie ten. Nawet jeśli radzą sobie w kuchni, to przygotowywane jedzenie nie smakuje tak dobrze, albo ma inny wygląd czy konsystencję. To powszechny problem, ale warto pamiętać, że diabeł tkwi w szczegółach.

Biorąc się za przygotowanie posiłku, niezależnie od tego, czy to codzienny obiad, czy wykwintna potrawa na specjalną okazję, nie ważne czy dla siebie i domowników, czy też gotujemy dla gości, warto dać z siebie wszystko i przyrządzić zdrowy, a przede wszystkim smaczny posiłek. I nie chodzi tutaj o pilnowanie limitów tłuszczu czy kalorii – dużo ważniejsze od tego są używane składniki. Ważne, by było świeże, dobrej jakości i tak naturalne jak to możliwe. Nie chodzi tutaj wcale o produkty „bio” czy „eko”. Kupowane na bazarze od znajomego sprzedawcy marchewki będą tak samo „bio – eko” jak te ze specjalnego działu w markecie (jeśli nie bardziej). Chodzi przede wszystkim o zaprzestanie stosowania konserwowanych półproduktów. Dowolny dodatek chemii spożywczej jest dużo groźniejszy niż naturalny tłuszcz czy cukier!

Kupno prawdziwych, naturalnych, świeżych, nieprzetworzonych produktów opłaci się zarówno na płaszczyźnie zdrowotnej jak i smakowej. Dania tak przygotowane nie wymagają dużych ilości przypraw, bo nie ma w nich niepożądanych smaków, które chcemy zagłuszać. Nie ma też potrzeby wydobywania resztek smaku z produktu głęboko mrożonego – dzisiaj wszystko jest dostępne i w przypadku większości mięs czy warzyw nie ma potrzeby dodatkowego zamrażania.

Obecnie, nawet w supermarketach czy dyskontach da się znaleźć dobrej jakości, świeże produkty, z których przygotujecie świetne potrawy. Zrobią one wrażenie na każdym – od dzieci – niejadków po wymagających gości na proszonej kolacji. Ponadto posiłek taki będzie wielokrotnie tańszy od dania w restauracji, nawet wliczając w to konieczność samodzielnego przyrządzenia i pozmywania. A z czasem, przekonacie się sami, polubicie gotowanie jeszcze bardziej. Obcowanie z produktem dobrej jakości jest przyjemne i w pewien sposób kojące. Jak widać kontakt z naturą jest nam potrzebny nawet, a może szczególnie, w świecie pełnym techniki, zanieczyszczeń i szybkiego tempa życia.

Jeden komentarz do “Diabeł tkwi w szczegółach, a smak w składnikach

Dodaj komentarz